piątek, 26 kwietnia 2013

Zamek Chojnik

Pierwszą budowlą wzniesioną na górze Chojnik był pobudowany w połowie XIII wieku przez księcia Bolka Łysego i rozbudowany przez Bolka I Surowego dwór myśliwski. Pół wieku później książę Bolko II Mały wzniósł w tym miejscu granitowy zamek. Po jego bezpotomnej śmierci księcia i jego żony zamek przechodzi w ręce książęcego rycerza Gotsche Schoffa pozostał w rękach jego potomków, aż do upadku pod koniec XVII wieku. .
Widok na dziedziniec

Zamek był kilkakrotnie rozbudowywany - w XV wieku o kaplicę św.Jerzego i św.Katarzyny, w XVI umocniono i rozbudowano fortyfikacje dostosowując je do używania broni palnej. Co ciekawe zamek nigdy nie posiadał studni - wodę gromadzono w wielkich kamiennych cysternach. W 1675 po uderzeniu pioruna zamek spłonął doszczętnie i nie został już odbudowany. Schaffgottschowie przenieśli się do pobliskiego Sobieszewa.

Zamkowe mury
1822 roku na zamku utworzono schronisko, które funkcjonuje do dziś. W 1956 roku schronisko odwiedził wraz z grupą krakowskich studentów ksiądz Karol Wojtyła, późniejszy Papież Jan Paweł II.

Tablica upamiętniająca pobyt Papieża Jana Pawła II
(jeszcze jako księdza Karola Wojtyły) na Zamku Chojnik

Jak głosi legenda jeden z panów na zamku Chojnik miał córkę imieniem Kunegunda. Panna była równie piękna, co okrutna. Ogłosiła bowiem, że jej rękę (plus zapewne zamek jako bonus) dostanie ten rycerz, który w pełnej zbroi objedzie na koniu zamkowe mury. Wielu śmiałków straciło życie spadając w przepaść, aż zjawił się rycerz z Krakowa. Spodobał  się on pannie do tego stopnia, że chciała zwolnić go z tego karkołomnego zadania, jednak ten odmówił i jako pierwszy  objechał zamek wokół. Gdy wjechał na dziedziniec szczęśliwa Kunegunda wybiegła do rycerza, by powitać go już jako narzeczonego, jednak ten rzekł jej, że nie chce być z niewiastą tak okrutną, z kaprysu której zginęło tylu ludzi i odjechał. Upokorzona księżniczka rzuciła się w przepaść.

Widok z zamkowej wieży.
Zamek jest także nawiedzany przez duchy - w księżycowe noce na dziedzińcu można usłyszeć jęki niewinnych więźniów dochodzące z zasypanych zamkowych lochów - niektórzy panowie na Zamku Chojnik parali się zbójectwem. Innym  duchem chojnickiego zamku jest jedna z ofiar Kunegundy: utkany z ciemnej mgły rycerz na koniu  objeżdża zamek po blankach murów. Ciszę nocy zakłóca stukot końskich kopyt uderzających o kamienne mury. Jeszcze innego ducha może usłyszeć śmiałek, który w nocy znajdzie się w zamkowej baszcie: szybkie kroki  biegnące na szczyt wieży. Czyżby to okrutna księżniczka szła wymierzyć sobie sprawiedliwość?

Ekspozycja w schroniskowej jadalni.
 Obecnie Zamek jest udostępniony turystom do zwiedzania jako trwała ruina.  Na Zamku mieści się schronisko turystyczne, a także siedzibą Stowarzyszenia Bractwa Rycerskiego Zamku Chojnik które jest organizatorem odbywającego się corocznie Turnieju Rycerskiego "O Złoty Bełt Chojnika".


Pokaż Refael72 - podróże na większej mapie

Opracowano na podstawie:
  1. http://www.chojnik.pl dostęp: 2013-04-26
  2. Wernichowska B., Kozłowski M.; Duchy polskie (...); Wydawnictwo PTTK "Kraj"; Warszawa; 1983; s.14-15; ISBN 83-7005-065-4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz