poniedziałek, 23 grudnia 2013

Błogosławionych Świąt Narodzenia Pana



Wszystkim Czcigodnym Gościom mojego bloga
życzę radosnych,
 błogosławionych Świąt Narodzenia Pana. 
Niech narodzony Chrystus prostuje Wasze ścieżki
 i Wam błogosławi.

Refael72


Na zdjęciu: dekoracja świąteczna w Kościele Ewangelicko-Augsburskim pw. św. Mateusza w Łodzi

wtorek, 17 grudnia 2013

Bo choroba nie jest powodem, by zamordować dziecko...

Film ku czci rodziny Walker i ich małego bohatera.
Walkerom powiedziano, że Grayson jest chory na bezmózgowie
Słodki Grayson urodził się 15.02.2012 o godzinie 10:00 i żył przez 8 pięknych godzin.
Bóg wspierał rodziców dając im siłę i pokój.

żródło: YOUTUBE
Film polecam pewnym blogerkom, które uważają, że chore na anencefalię dziecko można zamordować w łonie matki.

Muzyka należy do Jenn Bostic, utwór zatytułowany jest Jealous of the Angels.
Więcej informacji na blogu rodziców Graysona http://www.oursweetboygraysonjames.blogspot.com/

piątek, 13 grudnia 2013

Napisz zamiast majlować

Obj. 21:5
5. I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: 
Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe,

(BW)


W dzisiejszym wpisie chciałbym zachęcić wszystkich do świątecznego projektu zapoczątkowanego przez księdza Janka Byrta z parafii ewangelicko-augsburskiej ze Szczyrku. A oto co o projekcje pisze ksiądz Janek:

Projekt  adresowany jest do wszystkich. Chcemy zachęcić osoby by zapisały Ewangelię o Narodzeniu Jezusa Chrystusa bo ona jest pewna i prawdziwa i przesłały swoim znajomym na kartce  z życzeniami świątecznymi . Chcemy zachęcić aby własnoręcznie zapisać słowa Ewangelii - pewne i prawdziwe lub części tej Ewangelii o Narodzeniu Jezusa i przesłać  nie  sms czy e-mailem czy jeszcze w jakiś inny  elektroniczny sposób ale aby to uczynić tradycyjnie na piśmie własnoręcznie zapisane i podpisane Słowa pewne i prawdziwe. Abyśmy się stali jak ci aniołowie na przedpolach betlejemskich , którzy zwiastowali  światu i zwiastują po dzień dzisiejszy cudowna Ewangelię o Narodzeniu Jezusa Chrystusa! Teraz jest na ten projekt w czasie Adwentu idealny czas!!! Zaczynamy !!!

Projekt aktywnie wspierają Adam Małysz, Piotrek Żyła oraz ich trener Jan Szturc.

A zatem do dzieła! Długopisy w dłoń i piszmy!

Dodatkowo - życzenia napisane odręcznie świadczą też o nas. O naszym autentycznym zaangażowaniu i szczerości naszych życzeń. Bo przy SMSie czy "emilu" wpisujemy życzenia raz a potem tylko mechanicznie dodajemy w pole "nr telefonu" czy "UDW" kolejne numery czy e-maile.

Pozdrawiam i życzę wszystkim moim czytelnikom radosnych, błogosławionych Świąt Narodzenia Jezusa Chrystusa.

Łuk. 2:1-20
1. I stało się w owe dni, że wyszedł dekret cesarza Augusta, aby spisano cały świat.
2. Pierwszy ten spis odbył się, gdy Kwiryniusz był namiestnikiem Syrii.
3. Szli więc wszyscy do spisu, każdy do swego miasta.
4. Poszedł też i Józef z Galilei, z miasta Nazaretu, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, dlatego że był z domu i z rodu Dawida,
5. Aby był spisany wraz z Marią, poślubioną sobie małżonką, która była brzemienna.
6. I gdy tam byli, nadszedł czas, aby porodziła.
7. I porodziła syna swego pierworodnego, i owinęła go w pieluszki, i położyła go w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.
8. A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.
9. I anioł Pański stanął przy nich, a chwała Pańska zewsząd ich oświeciła; i ogarnęła ich bojaźń wielka,
10. I rzekł do nich anioł; Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem wszystkiego ludu,
11. Gdyż dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowy.
12. A to będzie dla was znakiem: Znajdziecie niemowlątko owinięte w pieluszki i położone w żłobie.
13. I zaraz z aniołem zjawiło się mnóstwo wojsk niebieskich, chwalących Boga i mówiących:
14. Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie.
15. A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan.
16. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.
17. A ujrzawszy, rozgłosili to, co im powiedziano o tym dziecięciu.
18. I wszyscy, którzy słyszeli, dziwili się temu, co pasterze im powiedzieli.
19. Maria zaś zachowywała wszystkie te słowa, rozważając je w sercu swoim.
20. I wrócili pasterze, wielbiąc i chwaląc Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im powiedziano.
(BW)




niedziela, 1 grudnia 2013

Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom

Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom jest ekumeniczną  akcją czterech organizacji charytatywnych: Diakonii Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Diakonii Kościoła Ewangelicko-Reformowanego, Caritas Polska i ELEOS, reprezentujących kolejno Kościół Ewangelicko-Augsburski, Kościół Ewangelicko-Reformowany, Kościół Rzymskokatolicki i Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny. Podczas akcji są rozprowadzane świece wigilijne, z których dochód przeznaczony jest na projekty na rzecz dzieci ubogich i potrzebujących: dożywianie dzieci w szkole, zakup podręczników i materiałów szkolnych,  pomoc rodzinom w trudnych sytuacjach  życiowych.

Chciałbym zachęcić wszystkich moich Szanownych Gości do wzięcia udziału w tej szlachetnej akcji. Świece są do nabycia w parafiach ww. Kościołów. Pamiętajmy, że kto sieje obficie, obficie też żąć będzie 2 Kor. 9:6b.


Świece w wersji diakonijnej.
Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom na stronie Diakonii KEA
Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom na stronie Caritas Polska

niedziela, 3 listopada 2013

Zbydlęcenie

© archidiecezja.lodz.pl
ŁG RadioPlus Łódź
(cc) Refael72
(cc) Refael72
(cc) Refael72
(cc) Refael72
(cc) Refael72
(cc) Refael72
Kiedy pracownik administracji łódzkiego cmentarza pw. Św. Antoniego (znanego jako Cmentarz "Mania" czy też "na Mani") przyszedł rankiem 21 października, by otworzyć bramy cmentarza oczom jego ukazał się przerażający widok. Pozdejmowane i potrzaskane płyty, porozbijane tablice nagrobne, połamane krzyże. Ludzie, którzy przyszli tego dnia na cmentarz, by przed zbliżającym się dniem Wszystkich Świętych posprzątać groby bliskich zastali radiowozy i funkcjonariuszy blokujących wstęp na cmentarz. Działanie takie było konieczne ze względu na działania operacyjno-śledcze, by bliscy w w naturalnym odruchu chcący choć trochę uprzątnąć zdewastowane nagrobki nie zatarli śladów.

Pierwsze doniesienia prasowe mówiły o ponad stu zniszczonych grobach. W toku śledztwa ich liczba wzrosła do niemal czterystu. Straty zgłoszonych do organów ścigania wyniosły prawie pół miliona złotych (stan na 23.10), choć rzeczywista kwota będzie wyższa - pracownik zakładu kamieniarskiego ocenił, że jest to kwota co najmniej 700 tys.złotych.

Policja szybko ustaliła i zatrzymała sprawców. Było to 3 mężczyzn w wieku 16, 29 i 32 lat (inne doniesienia podawały 32 i 35). Dwaj starsi to pracownicy pobliskiego zakładu kamieniarskiego, nieletni jest synem właściciela. Zrobili to ponoć "z nudów po pijaku". Inna wersja mówi, że motywem miała być chęć "pozyskania większej ilości zleceń".

Na pochwałę zasługuje postawa łódzkiej policji, która nie tylko błyskawicznie ujęła sprawców, ale aby ułatwić zgłaszanie przestępstw uruchomiła mobilny punkt obok cmentarza, gdzie osoby, których groby bliskich zostały zniszczone mogły złożyć zawiadomienie bez konieczności fatygowania się na komisariat.
Również łódzka Kuria będąca administratorem cmentarza zwolniła osoby, których groby bliskich zostały uszkodzone z opłat za wjazd na teren cmentarza brygad remontowych.

Jakim ścierwem, jakim bydlakiem, jakim sk***synem trzeba być, by dopuścić się podobnego wandalizmu. Zwłaszcza, jeżeli prawdziwy jest drugi z wymienionych motywów. Każda kultura okazuje szacunek zmarłym i miejscom ich pochówku. Zawsze. Nawet najdziksze plemiona w Amazonii. Nawet, gdy dla Europejczyka obrzędy byłyby szokujące i poczytane za znieważenie zwłok (np. niektóre obrzędy Dalekiego Wschodu), w realiach tamtej kultury i religii jest to oznaka szacunku. I każda bez wyjątku kultura potępia niszczenie miejsc spoczynku. Osobnicy, którzy popuścili się tego wybryku wykluczyli się, w moim osądzie, z rodzaju ludzkiego.

Pozostaje kwestia jak takich ukarać. U niektórych ludów wystarczyły przeprosiny. Przeprosić należało jednak nie żyjących, lecz duchy zmarłych, których mogiły zostały znieważone i należało zrobić to osobiście i bezpośrednio w miejscu aktualnego przebywania zmarłych. Żyjący życzliwie pomagali w bezpośrednim kontakcie z przodkami twarzą w twarz.

Nie jestem zwolennikiem tak radykalnych rozwiązań, jednak uważam, że za podobne czyny z niskich pobudek należy przywrócić kary cielesne. Należy zlikwidować kretyński zapis w Konstytucji oraz wypowiedzieć parę umów i konwencji. W wypadku wybryków chuligańskich najlepszą metodą jest tresura i warunkowanie behawioralne. Najpierw kara chłosty wymierzana publicznie, później pozostawienie w dybach na widok publiczny (to w ramach odpowiedzialności karnej) następnie praca przymusowa (w systemie zamkniętym - cd. odpowiedzialności karnej), aż zostaną pokryte szkody (odpowiedzialność cywilna):  kamieniołom, kopalnia. Z resztą szczegóły do opracowania. Bo przy obecnie obowiązującym prawie czarno widzę zadośćuczynienie za szkody. Co z tego, że Sąd orzeknie "konieczność pokrycia kosztów napraw", skoro spłacanie lekko licząc potrwałoby kilkadzieścia lat, a możliwość znalezienia zatrudnienia w zawodzie po takim wybryku jest praktycznie niemożliwa.



Pokaż Refael72 na większej mapie



Inne zdjęcia na stronach serwisów informacyjnych:
Dziennik Łódzki 1
Dziennik Łódzki 2
Łódź Nasze Miasto 1
Serwis informacyjny Archidiecezji Łódzkiej

piątek, 27 września 2013

AKCJA T4 edycja polska

Aktion T4 – nazwa programu realizowanego w III Rzeszy w latach 1939–1944 polegającego na fizycznej eliminacji (zabijaniu) ludzi niedorozwiniętych umysłowo oraz z niektórymi wrodzonymi zaburzeniami rozwojowymi (niem. "Vernichtung von lebensunwertem Leben" – "likwidacja życia niewartego życia").
Twórcami i wykonawcami Akcji T4 byli: 
Philipp Bouhler,  Viktor Brack, Karl Brandt, Werner Catel, Max de Crinis, Irmfried Eberl, Helmuth Ehrhardt, Valentin Faltlhauser, Werner Heyde, Fritz Lenz,  Herbert Linden, Josef Mengele, Friedrich Mauz, Theo Niebel, Paul Nitsche, Friedrich Panse, Hermann Pfannmüller, Ernst Rüdin, Carl Schneider, Weinier Sengenhof, Carl Hans Heinze Sennhenn, Hellmuth Unger, Otmar Freiherr von Verschuer, Werner Villinger, Erhard Wetzel. 
Obecnie Akcja T4 praktykowana jest także w Polsce. Dziecko podejrzane o chorobę można bezkarnie zamordować jeszcze w łonie matki. Przeciwnicy mordowania ludzi ze względu na chorobę lub niepełnosprawność przygotowali projekt ustawy uniemożliwiający dokonywanie tych odrażających zbrodni. Projekt został odrzucony w pierwszym czytaniu. Posłowie, którzy zagłosowali za utrzymaniem możliwości mordowania ludzi ze względu na chorobę lub niepełnosprawność ustawili się w jednym rzędzie z wyżej wymienionymi zbrodniarzami.

wtorek, 17 września 2013

Mастер Хулиган

Zdecydowałem się na ten wpis po przeczytaniu krótkiej notatki na portalu Wirtualna Polska.

Otóż w Rostowie nad Donem w kolejce po piwo pobiło się dwóch obywateli. Od argumentów pięści jeden z nich przeszedł do argumentu pistoletu na gumowe kulki.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie powód owej bijatyki. Nie była to bowiem bijatyka, a... debata filozoficzna. Tak, debata filozoficzna. Powodem bijatyki był spór o Krytykę czystego rozumu Immanuela Kanta.

W Rosji w kolejce po piwo dyskutują o filozofii. A w Polsce?... W Polsce w 2012 roku 61% obywateli nie przeczytało ani jednej książki. ANI JEDNEJ.

Pozostawię bez komentarza.

Mастер Хулиган (ros.) - Magister chuligan



 
Я решил написать об этом после прочитания информации на сайте Виртуалная Польша (на польском языке).

В городе Ростов н. Доном побились два гражданина, которые стояли в очереди за пивом. С аргумента кулака один из них перешёл к аргументу пистолета. Хвала Господу - на резиновые пули.

Будто нормално - драка в очереди за пивом. Но причина изумительная. Это не драка,  но...  философские дебаты. Да! Философские дебаты. Причина драки был из-за ссора над делом Иммануила Канта "Критика чистого разума".

Б России в очереди за пивом разговоривают  о философии. А в Польше? В Польше в 2012 году 61% граждан не прочитало ни одной книги. НИ ОДНОЙ.

Оставлю без комментария.


Если ты хашел какие-нибудь ошибки в русском тексте - напиши, я их исправлю.

niedziela, 15 września 2013

Fokarium Helskie

Niewątpliwą atrakcją miasteczka Hel jest fokarium Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego. Bycie atrakcją, to jedynie funkcja uboczna, gdyż celem przedsięwzięcia jest wspomaganie gatunku i restytucja populacji fok w Bałtyku, a także upowszechnianie wiedzy o gatunku. Zaproszenie zwiedzających poza funkcją edukacyjną pozwala pozyskiwać dodatkowe fundusze na działalność.

To, co wydaje się być tresurą (reagowanie na przywołanie, rozpoznawanie znaczków, podawanie łapy, "całuski") to tak zwany trening medyczny. Jego celem jest nie zabawianie turystów, choć ubocznie pełni taką funkcję, ale oswojenie foki z opiekunem i czynnościami przez niego wykonywanymi (dotykanie pyska i płetw), co pozwala na na kontrolę stanu zdrowia foki i ewentualne zabiegi medyczno-pielęgniarskie.

Na teren fokarium SUROWO ZABRONIONE jest wprowadzanie i WNOSZENIE (uściślenie dla kazuistów prawnych) jakichkolwiek zwierząt. Ma to uzasadnienie praktyczne. Choroba niegroźna dla psa może być śmiertelna dla foki.

Gdy zwiedzałem fokarium mieszkało w nim sześć fok: Bubas, Unda Marina, Agata, Ania i Ewa oraz Fok - syn Mariny i nieżyjącego już Balbina.

Zwiedzający mogą obserwować pokazy karmienia i trening medyczny dwukrotnie, a podczas wakacji letnich trzykrotnie w ciągu dnia. Godziny treningów to 11:00, 14:00 i w wakacje 17:00.

Ponadto na terenie fokarium działa muzeum z wystawą "Ssaki naszego morza". Jednym z eksponatów jest foka Krystyna, która zdechła na skutek zatrucia monetami wrzucanymi do basenów "na szczęście" przez pseudoturystów.

Dla miłośników wrzucania monet "na szczęście" przygotowana jest specjalnie wyprofilowana skarbona, gdzie wrzucona moneta stacza się do zasobnika zakreślając efektowną spiralę.  

Każda foka ma swój znaczek
Pielęgnacja Bubasa
Całuśnica :)
Całuję rączki, podaję łapkę

Krystyna, ofiara bezmyślności "turystów"
Bilet wstępu do fokarium kosztuje 5,- zł, zwiedzanie muzeum dodatkowo 1,- zł.


Pokaż Refael72 - podróże na większej mapie


Opracowano na podstawie strony  Fokarium Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii UG, dostęp 2013-09-15

Ruiny kościoła w Trzęsaczu

Trzęsacz to niewielka wieś położona na Pomorzu Zachodnim. Pierwsze wzmianki o niej  pochodzą z pierwszej połowy XIV wieku. Miejscowa ludność zajmowała się głównie rolnictwem, a później także rybołówstwem. Od początku XX wieku (wkrótce po wybudowaniu w 1896 roku Gryfickiej Kolei Wąskotorowej) stała się wsią turystyczną.

Najbardziej znanym zabytkiem Trzęsacza są położone na brzegu stromego klifu ruiny gotyckiego kościoła. Kościół wybudowany został 2 kilometry od brzegu Bałtyku na przełomie XIV i XV wieku jako katolicka świątynia pw. św. Mikołaja, ale już w pierwszej połowie XVI wieku, po Sejmiku Trzebiatowskim stał się kościołem ewangelickim. Kościół był wielokrotnie remontowany i przebudowywany. W 1758 świątynię odremontowano i urządzono wnętrze w stylu renesansowym i barokowym. 

Niestety, Bóg nie był łaskawy dla gotycko-barokowej budowli. Na skutek procesów abrazyjnych morze zabierało coraz to nowe połacie lądu i już w połowie XVIII wieku odległość kościoła od klifu wynosiła niecałe 60 metrów. Próby powstrzymania procesów erozyjnych spełzały na niczym i w roku 1868 świątynia stała już tylko jeden metr od urwiska. Sześć lat później zabytkowe wyposażenie zabrano, a sam kościół ze względów bezpieczeństwa zamknięto. Niszczenie kościoła postępowało bardzo szybko: w 1891 r. ukazały się fundamenty,  w 1900 r. runęły pierwsze przypory, a rok później runęła ściana północna. Erozja wybrzeża postępowała bardzo szybko, aż do roku 1994, kiedy do morza runęła połowa ściany południowej. W 2001 roku przeprowadzono intensywne prace zabezpieczające klif, w tym uniemożliwiające zazielenienie się klifu pod ruinami. 


Ruiny kościoła w Trzęsaczu. 2011.

Ruiny kościoła w Trzęsaczu są jedynym tego typu zabytkiem w Europie.


Zielona gwiazdka obrazuje odległość kościoła od wybrzeża w XIV w.
Pokaż Refael72 - podróże na większej mapie


Opracowano na podstawie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ruiny_ko%C5%9Bcio%C5%82a_w_Trz%C4%99saczu dostęp 2013-09-14
http://pl.wikipedia.org/wiki/Trz%C4%99sacz_(powiat_gryficki)
 dostęp 2013-09-14

niedziela, 30 czerwca 2013

Zatrzymane w kadrze

Kolejne zdjęcie. Jakimś cudem udało mi się uchwycić "idiotenkamerą" kaczkę w locie.

Park Julianowski, Łódź, kwiecień 2005



Camera Manufacturer: Hewlett-Packard
Camera Model: HP Photosmart 635

piątek, 28 czerwca 2013

Zatrzymane w kadrze

Postanowiłem wzbogacić mojego bloga o ciekawe moim zdaniem zdjęcia przyrodnicze uchwycone przeze mnie. Na początek dwa żuczki uchwycone w intymnej sytuacji.


Zdjęcie wykonane gdzieś koło Cyla, Beskid Żywiecki w lipcu 2009.

Camera Manufacturer: OLYMPUS IMAGING CORP.
Camera Model: SP560UZ

Exposure time [s]: 1/200
F-Number: 5.6
Exposure program: Normal (2)
ISO speed ratings: 50
EXIF version: 02.21
Date taken: 2009:07:17 15:08:43
Date digitized: 2009:07:17 15:08:43
Components configuration: YCbCr
Compressed bits per pixel: 4
Exposure bias value: 0
Flash: No flash
Focal length [mm] : 9.8
Colour space: sRGB
Scene type: A directly photographed image
Exposure mode: Auto (0)
White balance: Auto (0)
Digital zoom: 0
Scene capture type: Standard (0)
Gain control: None (0)
Contrast: Normal (0)
Saturation: Normal (0)
Sharpness: Normal (0)

sobota, 22 czerwca 2013

Płuca dla Justyny

Post pochodzi z bloga RACJONALNE OSZCZĘDZANIE

Płuca dla Justyny

Hej, z tej strony Kamil, z siłowni Pro-Activ, tym razem zwracam się do Was nie w sprawie konkursu sportowego u Remigiusza, tylko w sprawie ważniejszej:



Mam prośbę moglibyście wspomóc Justynę ??? Choruje na ciężką chorobą i potrzebuje przeszczepu płuc w Wiedniu. To jest FAKT naprawdę Justyna (koleżanka mojej narzeczonej) potrzebuję POMOCY. 



Liczy się każda złotówka !!! Prosiłbym Was o wsparcie!! Klikanie "lubię to" jest miłe ale jeszcze milsze będzie jak byście wspomogli finansowo w miarę swoich możliwości. Nie muszą to być duże kwoty liczy się każda złotówka !! Dziękuję Kamil :)

https://www.facebook.com/PlucaDlaJustynyNr rachunku dla Justyny:51 1240 1994 1111 0010 5166 3028z dopiskiem „Justyna Piotrowska”Fundacja Świat z Uśmiechemul. Kopernika 656-400 Oleśnicawww.PlucaDlaJustyny.pl

Linkujcie, udostepniajcie, wpłacajcie.

poniedziałek, 6 maja 2013

Ulice w kwietnych dywanach czyli święto Bożego Ciała w Spycimierzu

Spycimierz to nieduża wieś w województwie łódzkim nieopodal miasteczka Uniejów. Gall Anomim w kronikach wspomina, że na początku XII wieku istniał tu gród drewniany położony na skrzyżowaniu szlaków z Pomorza na Ruś i z Kalisza do Łęczycy. Innym dokumentem wspominającym o spycimierskim grodzie jest bulla papieża Innocentego II z 1136 roku wspominająca Spycimierz jako gród książęcy. Kasztelania Spycimierska wchodziła w skład Księstwa Sieradzkiego, a kasztelan spycimierski wspomniany jest w dokumencie dokumencie Konrada Mazowieckiego z 1236 r. W pierwszej połowie XIV wieku gród przeszedł w prywatne ręce, a w 1331 roku Krzyżacy doszczętnie spalili gród. Na zgliszczach grodu wzniesiono, co prawda, niewielki drewniany zameczek, jednak był on tylko lokalną siedzibą, zaś sam Spycimierz utracił znaczenie na rzecz pobliskiego Uniejowa.

Obecnie Spycimierz jest siedzibą rzymskokatolickiej Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego i słynie na całą Polskę z tradycji usypywania w dzień Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (znanej jako Święto Bożego Ciała)  "dywanów" z piasku, kory,  kwiatów i liści. Mieszkańcy wsi spędzają długie godziny na ozdabianiu ulic, a dywany te zajmują niemal wszystkie uliczki we wsi.

Kwietne dywany w Spycimierzu
Kwietne dywany w Spycimierzu
Kwietne dywany w Spycimierzu
Kwietne dywany w Spycimierzu

Kwietne dywany w Spycimierzu

Kwietne dywany w Spycimierzu

Kwietne dywany w Spycimierzu
Kwietne dywany w Spycimierzu
Kwietne dywany w Spycimierzu
Kwietne dywany w Spycimierzu
Kwietne dywany w Spycimierzu



Pokaż Refael72 - podróże na większej mapie

Opracowano na podstawie artykułu w Wikipedii Spycimierz dostęp: 2013-05-06

piątek, 26 kwietnia 2013

Zamek Chojnik

Pierwszą budowlą wzniesioną na górze Chojnik był pobudowany w połowie XIII wieku przez księcia Bolka Łysego i rozbudowany przez Bolka I Surowego dwór myśliwski. Pół wieku później książę Bolko II Mały wzniósł w tym miejscu granitowy zamek. Po jego bezpotomnej śmierci księcia i jego żony zamek przechodzi w ręce książęcego rycerza Gotsche Schoffa pozostał w rękach jego potomków, aż do upadku pod koniec XVII wieku. .
Widok na dziedziniec

Zamek był kilkakrotnie rozbudowywany - w XV wieku o kaplicę św.Jerzego i św.Katarzyny, w XVI umocniono i rozbudowano fortyfikacje dostosowując je do używania broni palnej. Co ciekawe zamek nigdy nie posiadał studni - wodę gromadzono w wielkich kamiennych cysternach. W 1675 po uderzeniu pioruna zamek spłonął doszczętnie i nie został już odbudowany. Schaffgottschowie przenieśli się do pobliskiego Sobieszewa.

Zamkowe mury
1822 roku na zamku utworzono schronisko, które funkcjonuje do dziś. W 1956 roku schronisko odwiedził wraz z grupą krakowskich studentów ksiądz Karol Wojtyła, późniejszy Papież Jan Paweł II.

Tablica upamiętniająca pobyt Papieża Jana Pawła II
(jeszcze jako księdza Karola Wojtyły) na Zamku Chojnik

Jak głosi legenda jeden z panów na zamku Chojnik miał córkę imieniem Kunegunda. Panna była równie piękna, co okrutna. Ogłosiła bowiem, że jej rękę (plus zapewne zamek jako bonus) dostanie ten rycerz, który w pełnej zbroi objedzie na koniu zamkowe mury. Wielu śmiałków straciło życie spadając w przepaść, aż zjawił się rycerz z Krakowa. Spodobał  się on pannie do tego stopnia, że chciała zwolnić go z tego karkołomnego zadania, jednak ten odmówił i jako pierwszy  objechał zamek wokół. Gdy wjechał na dziedziniec szczęśliwa Kunegunda wybiegła do rycerza, by powitać go już jako narzeczonego, jednak ten rzekł jej, że nie chce być z niewiastą tak okrutną, z kaprysu której zginęło tylu ludzi i odjechał. Upokorzona księżniczka rzuciła się w przepaść.

Widok z zamkowej wieży.
Zamek jest także nawiedzany przez duchy - w księżycowe noce na dziedzińcu można usłyszeć jęki niewinnych więźniów dochodzące z zasypanych zamkowych lochów - niektórzy panowie na Zamku Chojnik parali się zbójectwem. Innym  duchem chojnickiego zamku jest jedna z ofiar Kunegundy: utkany z ciemnej mgły rycerz na koniu  objeżdża zamek po blankach murów. Ciszę nocy zakłóca stukot końskich kopyt uderzających o kamienne mury. Jeszcze innego ducha może usłyszeć śmiałek, który w nocy znajdzie się w zamkowej baszcie: szybkie kroki  biegnące na szczyt wieży. Czyżby to okrutna księżniczka szła wymierzyć sobie sprawiedliwość?

Ekspozycja w schroniskowej jadalni.
 Obecnie Zamek jest udostępniony turystom do zwiedzania jako trwała ruina.  Na Zamku mieści się schronisko turystyczne, a także siedzibą Stowarzyszenia Bractwa Rycerskiego Zamku Chojnik które jest organizatorem odbywającego się corocznie Turnieju Rycerskiego "O Złoty Bełt Chojnika".


Pokaż Refael72 - podróże na większej mapie

Opracowano na podstawie:
  1. http://www.chojnik.pl dostęp: 2013-04-26
  2. Wernichowska B., Kozłowski M.; Duchy polskie (...); Wydawnictwo PTTK "Kraj"; Warszawa; 1983; s.14-15; ISBN 83-7005-065-4

czwartek, 25 kwietnia 2013

Zakręt śmierci w Szklarskiej Porębie
- wiele hałasu o nic.

Zakręt Śmierci –  ostry drogowy zakręt (180°) oraz punkt widokowy na Karkonosze położony na drodze wojewódzkiej nr 358 pomiędzy Szklarską Porębą a Świeradowem-Zdrojem. Nazwa tego zakrętu pochodzi od licznych wypadków samochodowych. [z Wikipedii]
Brzmi groźnie i jako takie jest reklamowane. Osobiście uważam, że przereklamowane. Jechałem tam kilkakrotnie i nie uważam tego miejsca za szczególnie groźne. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem ustawiony znak B-33 i możemy nawet nie zauważyć tego "śmiertelnego" zakrętu.

Zakręt śmierci na starej pocztówce
Źródło: WIKIMEDIA


Oczywiście, jeśli ktoś założy zbyt ciężkie buty może znaleźć się w Szklarskiej nieco szybciej niż planował, za to niekoniecznie w jednym kawałku, ale taki to i na prostej drodze może zrobić sobie (żadna strata) lub (niestety) komuś krzywdę.


Pokaż Refael72 - podróże na większej mapie



Zamek Chęciny

Zamek powstał na przełomie XIII i XIV wieku, a jego okres świetności to wiek XV i XVI.
Przez ten czas zamek pełnił różnorakie funkcje.

Król Władysław Łokietek przechowywał w zamkowej kaplicy skarbiec koronny.

Za panowania Kazimierza Wielkiego zamek był miejscem zesłania Adelajdy Heskiej, drugiej żony króla, "ukaranej" w ten sposób za bezpłodność.

Następnie zamek był siedzibą Elżbiety Łokietkówny, regentki Polski, matki króla Ludwika Węgierskiego.

Władysław Jagiełło rozszerzył funkcje zamku o więzienne. Wątpliwej przyjemności pobytu w zamkowych lochach mieli okazję doświadczyć przyrodni brat króla Andrzej Wingold za bunt, Warcisław z Gotartowic za poddanie Krzyżakom zamku Bobrownik, komturowie - jeńcy krzyżaccy pojmani pod Grunwaldem czy Hińcza z Rogowa oskarżony o romans z Sonką, czwartą żoną króla.

Lata świetności zamku kończą się w połowie XVI wieku, po opuszczeniu Polski przez królową Bonę. Zamek ulegał kolejnym pożarom, w tym umyślnym podpaleniom - podczas rokoszu Zebrzydowskiego i wojen szwedzkich. Od końca XVIII wieku zamek, lub raczej to co z niego zostało, służyło okolicznym mieszkańcom jako źródło materiału budowlanego.

Po drugiej wojnie światowej zamek odrestaurowano jako "trwałą ruinę".

Zamek jest ponoć nawiedzony. Wędrowiec schodząc wieczorową porą wąską ścieżką z zamku może usłyszeć mijającego go galopującego konia.






Pokaż Refael72 - podróże na większej mapie

Opracowano na podstawie:
  1. http://zamekcheciny.pl/ dostęp 2013-04-25
  2. Wernichowska B., Kozłowski M.; Duchy polskie (...);  Wydawnictwo PTTK "Kraj"; Warszawa; 1983; ISBN 83-7005-065-4


Skalne miasto Adršpach

Wybierając się do Adršpach należy zaopatrzyć się w wygodne buty (wystarczą sportowe do chodzenia), kilka godzin wolnego czasu i aparat fotograficzny. Wędrując widzimy wspaniale ukształtowane formy skalne przypominające ludzi, zwierzęta czy różne sprzęty.

Możemy stanąć wśród stada słoni, popatrzeć na całującą się parę kochanków, usłyszeć muzykę z kamiennych organów czy znaleźć zgubioną rękawiczkę. Mijając kapliczkę zadumać nad tymi, którym nie było dane wrócić z górskiej wędrówki.

Autor obok Słonia
© Refael72

Kochankowie

Organy

Rękawiczka

Kapliczka "tym, co nie powrócili"

Adršpašské skály są też miejscem, które upodobali sobie znani ludzie - jednym z nich był J.W. Goethe, o którego bytności w Adrszpaskich Skałach informuje pamiątkowa tablica i popiersie poety.
Popiersie Goethego

Inną (dodatkowo płatną) atrakcją jest skalne jeziorko, po którym odbywają się wycieczki łodzią. 
Skalne jeziorko

Na koniec wycieczki warto obejść sztuczne jeziorko w dawnym żwirowym wyrobisku.
Jeziorko w dawnej żwirowni

Dodatkowo jadąc do Adršpach od strony Trutnova warto wybrać krótszą, ale trudniejszą (w okresie zimowym droga może być nieprzejezdna) i znacznie ciekawszą trasę - w miejscowości Chvaleč należy skręcić w lewo i pojechać przez góry. 
Droga przez góry - "zakręty śmierci"
Będziemy mogli zaobserwować kilka następujących bezpośrednio po sobie "zakrętów śmierci".



Pokaż Refael72 - podróże na większej mapie

Cennik:
  • Dorośli  70,- Kč
  • Dzieci (6+), studenci, emeryci 35,- Kč
  • Rodzinne (2+2) 170,- Kč
  • Pies 10,- Kč
  • skalne jeziorko 50,- Kč

Parking:

  • rower 10,- Kč
  • motocykl 40,- Kč
  • Samochód, van 100,- Kč
  • minibus 150,-Kč
  • autobus 300,- Kč

Bilet jest ważny także na Teplické skalní město pod warunkiem przejścia wąwozem.

Więcej informacji: http://www.adrspach.cz/