czwartek, 16 sierpnia 2012

Ważeni cestuici czyli podróż czeską koleją.

Polskimi kolejami nie jeżdżę - posiadam samochód i nim to odbywam większość podróży. Jest szybciej i taniej. Do Ostrawy wybrałem się jednak pociągiem. Brak nawigacji GPS na Czechy oraz ciekawość jak wyglądają Czeskie Koleje spowodowały wybór komunikacji publicznej.

53x4=162

Już na etapie planowania podróży pierwsze miłe zaskoczenie. Ponieważ jechałem grupowo (dwie osoby to już grupa) będzie zniżka. Ponieważ kupowałem od razu powrotny będzie zniżka. I tak 53 Kč (Český Těšín - Ostrava) x 2 osoby x 2 przejazdy (tam i z powrotem) dało razem 162,-  (Zniżka przysługuje tylko, gdy bilet kupowany jest na jednym kartoniku).



Na zaplanowany pociąg spóźniłem się, więc udałem się do informacji. Pani błyskawicznie znalazła najbliższe połączenie, połączenia powrotne i bezpłatnie wydrukowała plan podróży. Pochwaliła moje gadanie po czesku (wg mnie mój poziom to A1). Pani znała również język polski, ale to w Czeskim Cieszynie nie dziwi.

Pociągi. Podróżowałem wyłącznie osobowymi. Jechałem trzema markami pociągów, dwa z nich zamieszczam na fotografiach. Są to CityElephant i Btax, oba produkcji zakładów Škoda Vagonka.

CityElephant.
Źródło: Wikimedia, autor: Petr Štefek

Btax.
Źródło: Wikimedia, autor: Dezidor
Drugi z nich to typowy pociąg na krótkie trasy. Niewielki wagon motorowy z wagonem doczepnym bez wygód w postaci WC. Pierwszy zaś, "słonik", to elegancki, nowoczesny piętrowy skład.

Komunikaty z megafonów na dworcach są wyraźne i łatwe do zrozumienia. To co mnie zaskoczyło, to to, że podawana jest przyczyna spóźnienia. Gdy czekałem na swój vlak z głośników rozległa się informacja, że "pociąg IC jest opóźniony z powodu zablokowania torów na odcinku..." .

I na koniec jeden drobiazg. Komunikaty zaczynają się od słów Vážení Cestující czyli "Szanowni Podróżni". Niby drobiazg, ale mówi wiele o podejściu do klienta.


Pokaż Refael72 - podróże na większej mapie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz